sobota, 12 stycznia 2013

"A MOŻE ONA JEST MURZYNEM NA BRZUCHU?"

Hejka hej.A no więc dobra zaczne od wczorajszego dnia.Najpierw szkoła.Oceny powystawiane.Nie za dobrze,chociaż skończyłam tylko z dwiema trójami o dziwo :o No dobra.Potem się spotkałam z dziewczynami.Kinga mało mówiła ale jak już coś powiedziała to rozwalało to system np "A może ona jest murzynem na brzuchu?" albo "Pati wyglądasz jak dziewczyna" :D HAHAHA no tak chore my ;3 Pati zaprzyjaźniła się z ścianą bo czemu nie.Potem spotkałam się z Adasiem.Chwile pogadaliśmy i koniec.Potem do domu.A dzisiaj to stypa w trzy.Nawet nie wyszłam z domu ;/ Planów na ferie żadnych ale coś się wymyśli :D Jutro lecimy z Pati na sanki no i jakoś minie!A więc miłego wieczoru,Bless!

A macie tutaj zdjęcie moich pięknych lampek.Z pozdrowieniami dla taty który zakładał je chyba z pół godziny :*

2 komentarze:

  1. śliczne lampeczki

    OdpowiedzUsuń
  2. http://im-unbreakable-heart.blogspot.com/ - zapraszam, chciałabym sie rozkręcić

    OdpowiedzUsuń